Ocena redakcji: 7,7

Zalety

  • + doskonała głośność
  • + dobra jakość dźwięku
  • + równomierne rozprowadzenie dźwięku
  • + możliwość sparowania urządzenia z telefonem, a także stworzenie multiroomu, jeśli posiadamy więcej niż jeden głośnik
  • + design urządzenia

Wady

  • - wysoka cena jak za pojedynczy głośnik
  • - brak głośnika tonów średnich
  • - brak NFC

Samsung R3 360 – recenzja głośnika Multiroom 360

AUDIO
Opublikowane: Kwiecień 4, 2018 2018-08-20T13:11:44+00:00

Głośnik Samsung R3 już kiedyś gościł w naszej redakcji. Mogliście oglądać filmik, w którym to Dave przedstawiał swoją opinię o nim. Jeśli chcecie jednak dokładniej się przyjrzeć temu sprzętowi, zapraszam do lektury!

 

Specyfikacja techniczna R3 360

 

  • Dźwięk wielokierunkowy (360) – tak
  • HD Audio (High Resolution Audio) – tak
  • Bluetooth – tak
  • TV SoundConnect – tak
  • Wi-Fi – tak (2,4 GHz / 5 GHz)
  • Sterowanie – Android 2.3.3 i powyżej / iOS 6.1 i powyżej
  • Głośniki – wysokotonowy (25 mm) / głośnik niskotonowy (103 mm)
  • Wymiary (szer. X wys. X gł. mm) – 144 x 273 x 144 mm
  • Waga – 2.0 Kg

ZOBACZ NASZĄ VIDEO RECENZJĘ

System Multiroom 360

 

Już od pewnego czasu koreański producent oferuje klientom bezprzewodowy system Samsung Multiroom 360. Składa się na niego kilka głośników. Pierwsza seria to modele R7 i R6. Następnie rodzinę głośników poszerzono o takie modele jak R5, R3 i R1. Dzisiaj skupimy się właśnie na modelu R3. Wszystkie głośniki wyposażono w opatentowaną technologię przetwornika pierścieniowego, która powstała w Samsung Audio Lab. Dodatkowo w powyższych trzech modelach zastosowano interfejs tap-and-swipe, który zapewnia bezproblemową obsługę. W filmiku Dave’a można dokładniej zobaczyć jak to wygląda.

 

Przetwornik pierścieniowy

 

Ta technologia umożliwia rozchodzenie się dźwięku w wielu kierunkach, w efekcie wypełniając całe pomieszczenie. Słuchając głośnika Samsung Multiroom R3 czujemy się, jakby dźwięk nas otaczał z każdej strony. Wpływa to także na odbiór samej muzyki. Nie ważne, w którym punkcie pomieszczenia będziemy się znajdować, wszędzie otrzymamy tę samą jakość dźwięku.

Słów kilka o wyglądzie

 

Dosłownie kilka słów o wyglądzie, bo głośnik Samsung R3 WAM3500 ma bardzo prostą budowę, jednak nie można odmówić jej elegancji. Cały głośnik ma kształt cylindra. Na górnym panelu znajdziemy bardzo prosty interfejs i wyświetlacz oparty o diody LED. W naszym filmiku Dave dokładnie pokazuje, w jaki sposób działa wyświetlacz i jak się prezentuje.

Bezprzewodowe połączenie z urządzeniami

 

Głośnik łączy się z innymi urządzeniami przy pomocy Bluetooth i Wi-Fi. Jedyny kabel, jaki znajdziemy, to kabel od zasilacza. Model Samsung R3 WAM3500 nie ma zasilania wewnętrznego, ale odpowiednie umieszczenie głośnika, pozwoli schować kabel zasilający. Warto także wspomnieć, że głośnik może być obsługiwany przy pomocy smartfonu i smartwatcha. Aplikacja wydana przez Samsung, pozwala na obsługę urządzenia za pomocą Smart Gear, a także Apple Watch. Producent podkreśla jednak, że lista obsługiwanych smartwatchy może być różna, w zależności od regionu.

Będąc w temacie łączności bezprzewodowej warto zwrócić uwagę, ze Samsung R3 WAM 3500 ma możliwość łączności z Wi-Fi. Głośnik jest wyposażony w moduł Wi-Fi działający na częstotliwości 2,4 GHz jak i na 5 GHz. Jeśli byśmy posiadali kilka głośników z systemu Samsung Multiroom 360, dzięki udostępnionej aplikacji przez producenta, jest możliwość sparowania ich i jednoczesnego odtwarzania muzyki ze wszystkich urządzeń jednocześnie. Bądź też posegregowania ich i puszczania z każdego urządzenia innego utworu.

cena głośnika samsung r3 multiroom 360

Jakość dźwięku i głośność

 

W końcu przeszliśmy do tego, co jest najistotniejsze – jakości dźwięku i głośności Samsung R3 WAM3500. W tym miejscu musze oddać honory koreańskiemu producentowi. Podczas testu, Dave ustawił maksymalną głośność na głośniku, a w laptopie moc głosu była ustawiona w połowie swoich możliwości. Byłem bardzo zadowolony z efektu i możliwości R3. Głośnik gra naprawdę głośno. Za jakość i moc dźwięku odpowiada jeden tweeter i jeden głośnik niskotonowy. Brakuje, co prawda głośnika tonów średnich, ale nie ma to aż takiego wpływu odbiór muzyki.

Wielokierunkowość dźwięku

 

Wspomniałem powyżej o przetworniku pierścieniowym, dzięki któremu uzyskujemy dźwięk we wszystkich kierunkach, ale to nie wszystko. W głośniku zastosowano soczewki akustyczne, zapewniające wielokierunkowe rozchodzenie dźwięku. Podobnie jak zwykła soczewka, wersja akustyczna może ogniskować dźwięk albo go rozpraszać. W Samsung R3 WAM 3500 zastosowano soczewkę wypukłą, która rozprasza dźwięk i powoduje, że zostaje on emitowany we wszystkich kierunkach. W tym również w górę i dół. Otrzymujemy przez to dźwięk przestrzenny.

Finalny werdykt o głośniku Samsung R3 WAM3500

 

Biorąc pod uwagę wszystko powyżej, a także wnioski, do których doszedł Dave, głośnik Samsunga R3 WAM3500 to całkiem przyzwoity sprzęt. Jakość dźwięku jak na jego wymiary, jest bardzo zadowalająca, jednak dla osób u o bardzo czułym uchu może brakować głośnika tonów średnich. Głośność urządzenia potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć. Kolejnym plusem jest łatwość obsługi urządzenia. Minusem natomiast jest brak NFC. Reasumując, w cenie 1 199 zł, bo tyle przyjdzie nam za sprzęt od Samsunga zapłacić, otrzymujemy całkiem dobry głośnik.

Cena może niektórych odstraszyć, bo za taką kwotę można kupić dobry soundbar od Sony albo zestaw kina domowego. Czy według was głośnik oferowany przez koreańskiego producenta jest warty uwagi? Podzielcie się z nami swoim zdaniem w komentarzu.

Wasza ocena

Ocena redakcji: 7,7

Zalety

  • + doskonała głośność
  • + dobra jakość dźwięku
  • + równomierne rozprowadzenie dźwięku
  • + możliwość sparowania urządzenia z telefonem, a także stworzenie multiroomu, jeśli posiadamy więcej niż jeden głośnik
  • + design urządzenia

Wady

  • - wysoka cena jak za pojedynczy głośnik
  • - brak głośnika tonów średnich
  • - brak NFC
Komputery i tablety nie mają przed nim tajemnic. Zanim sprawdzi, najpierw musi coś rozkręcić. Doskonale odróżnia Piankę od Nugatu, a za Oreo tak naprawdę nie przepada. Wie, że nie zawsze warto przepłacać za laptopa i że do kombinujących konsumentów należy świat. Specjalista od nowości w gamingu oraz zapalony gracz League of Legends. Sprawdza na co dzień, czy Virtus Pro mają znowu szansę na zwycięstwo w pucharze Polski i nie stroni od jasnego wyrażania swojej opinii na każdy temat. Jako redaktor zawsze stara się pokazać własny punkt widzenia.