Tani iPhone – czy okaże się sprzedażowym hitem od Apple?

Apple
Opublikowane: Lipiec 28, 2018 2018-07-27T17:15:02+00:00

Brzmi to nieprawdopodobnie, ale jednak. Producent z Coupertino przygotowuje dla nas nowy model, którego cena ma nie zwalać z nóg. Nie byłoby to pierwszy tani smartfon od amerykanów. Czym tym razem zaskoczy nas jeden z największych producentów smartfonów?


Tanie iPhone’y? Czy to możliwe?

Wielu z nas zapomina, że Apple 5 lat temu przedstawiał nam jeden ze swoich tańszych modeli. w 2013 roku pojawił się model iPhone 5C, który zadebiutował na rynku w tym samym czasie co iPhone 5S. Niestety, tani smartfon nie okazał się hitem. Na jego niepowodzenie wpłynęła przede wszystkim słaba specyfikacja. Telefon po prostu był za słaby, wykonany z plastiku i pozbawiony Touch ID. Innymi słowy, w niczym nie przypominał swoich mocniejszych braci.

Jeśli jednak przyjrzymy się dokładniej modelowi 5C dostrzeżemy jeszcze jeden problem. W 2013 roku popularnością cieszyły się coraz większe smartfony. Powoli w zapomnienie odchodziły telefony o niewielkich rozmiarach, a na topie był Samsungi o wielkich wyświetlaczach.

To było jednak kilka lat temu. Obecnie prym wiedzie Apple. Większość producentów chce nawet w minimalnym stopniu upodobnić swoje smartfony do wyglądu iPhone’a, poprzez dodanie do nich notcha.

Apple zyskuje na popularności

Cały czas byłem zdania, że konsumenci najczęściej wybierają telefony z systemem Android. Musze przyznać, że dane, do których dotarłem wprawiły mnie w osłupienie. Z roku na rok telefony od Apple zyskują na popularności.

Jeśli chodzi o rodzimy kraj Apple, to jego udział w rynku wynosi obecnie 38%. W Japonii, jest to aż 45%. Natomiast na starym kontynencie aż 20% rynku należy do amerykańskie producenta.

Konkurencja cenowa

Ogromną przewagą smartfonów wykorzystujących system Android jest ich cena. Modele flagowe potrafią nam zaoferować naprawdę wiele, to większość z nas decyduje się na zakup telefonu za około 1300-1500 zł. Skąd taka decyzja? Większość tańszych smartfonów oferuje nam niewiele mniej niż modele flagowe.

Nie się więc co dziwić, że największy procent udziału w rynku telefonów, należy do producentów tanich smartfonów. I tutaj leży główny problem Apple’a. Ceny ich urządzeń dla większości konsumentów są po prostu za wysokie. Najtańszy telefon od amerykanów – iPhone 7, mimo upływu już kilku lat dalej utrzymuje wysoką cenę, która wynosi pomiędzy 2300 zł a 2500 zł.

Premiera coraz bliżej

Do premiery nowych modeli od Apple’a jest coraz bliżej. Im krótszy czas, tym więcej informacji dotyczących jednego telefonu, który ma być dostępny w wyżej wymienionej kwocie. Nowy iPhone ma posiadać 6,1 calowy wyświetlacz LCD i ma być dostępny w kilku kolorach.

Najprawdopodobniej telefon ukarze się na rynku już za ponad miesiąc. We wrześniu będziemy się mogli przekonać, czy faktycznie nowy iPhone będzie interesującą propozycją.

Ostatnia prosta

Teoretycznie, Apple ma plan idealny, którego nie da się już zepsuć. Jednak nic nie jest pewne i póki faktycznie nie zobaczę nowego modelu iPhona, który będzie w przystępnej cenie, to nie uwierzę. Jeśli okazałoby się to prawdą i faktycznie jeden z prezentowanych smartfonów byłby oferowany w cenie około 2500 zł, mógłby to byś ogromny sukces Apple. Mimo, że do premiery pozostał już tylko miesiąc myślę, że wielu fanów marki będzie z ogromną uwagą śledzić wszelkie informacje dotyczące nowych modeli.

A czy według Ciebie, plotki dotyczące taniego iPhone’a okażą się prawdą? Podziel się z nami swoją opinią na temat w komentarzu pod tekstem. Zapraszamy także do lektury naszych pozostałych artykułów i recenzji.

Wasza ocena

Gra na gitarze, komputerze, konsoli, smartfonie, w piłkę nożną i w gry planszowe. Wszelkie formy wirtualnej (i nie tylko) rozrywki są jego pasją. Spory między Xboksem a PlayStation rozstrzyga rzutem monetą, a później i tak siada do peceta. Wieczorami wciąż wspomina Windows Phone 8.1, katuje Królestwo Rhodoków w Mount & Blade: Warband albo spaceruje po Górniczej Dolinie. Jeśli w redakcji pojawią się słuchawki lub dobry głośnik – możesz mieć pewność, że będzie głównym testerem, który na wiele godzin zniknie z pola widzenia, żeby prawidłowo odsłuchać Riders of The Storm.